23 kwietnia w Bibliotece Publicznej Miasta i Gminy w Łazach odbyło się kolejne spotkanie Dyskusyjnego Klubu Książki, podczas którego uczestniczki rozmawiały o reportażu „Przesłonięty uśmiech. O kobietach w Korei Południowej” autorstwa Anny Sawińskiej. Lektura wzbudziła wiele emocji i stała się punktem wyjścia do dyskusji na temat sytuacji kobiet we współczesnym świecie, presji społecznej oraz wpływu kultury na życie codzienne.
Anna Sawińska żona Koreańczyka, absolwentka stosunków międzynarodowych oraz studentka handlu międzynarodowego w Korei Południowej, napisała reportaż pt. „Przesłonięty uśmiech”. Dzięki pracy w jednej z korporacji i poznanym Koreankom, powstał cykl wywiadów poświęconych prawdziwemu życiu kobiet w tym kraju, które za uśmiechem ukrywają okrutną prawdę.
Problemy współczesnych Koreanek mają podłoże w głęboko zakorzenionej tradycji, gdzie tylko syn gwarantuje spokojną i godną starość rodzicom. Córka jest inwestycją nieopłacalną. Rosnące z wiekiem męskie ego, podsycane powszechną tolerancją pozwala mu na czyny niegodne tj.: gwałt, molestowanie, kary cielesne, a nawet zabójstwa. Kobieta zamężna nie może liczyć na pomoc męża w spełnianiu obowiązków domowych i sprawiedliwym dokładaniu się do bieżących wydatków, a jej ciężko zarobione pieniądze są własnością pana i władcy. Według naszych standardów małżeństwo w Korei to jakaś groteska, a może nawet farsa, w której kobieta musi akceptować zachcianki męża, milczeć gdy ten ją zdradza i uczestniczy w suto zakrapianych saki wieczorkach integracyjnych oraz usługiwać teściom i rodzinie męża. Wykształcone Koreanki są też dyskryminowane poprzez odbieranie im szans na awans, który zarezerwowany jest głównie dla mężczyzn. Wysoce problematyczna jest również rola rządu, w skład którego wchodzą prawie sami mężczyźni, stwarzając pozory dbania o swoje obywatelki. Raz przyznają im prawo do aborcji, po czym bezpodstawnie je odbierają, otwierają domy schadzek, albo je zamykają, przymykając oczy na turystkę seksualną. Niemniej jednak coraz więcej młodych Koreanek nie godzi się na takie traktowanie i wypracowuje sobie swój własny model życia z prozaicznego powodu, jakim są powolne zmiany szowinistycznego modelu państwa.
Książkę Anny Sawińskiej oceniam bardzo dobrze za sprawną i rzetelną relację przedstawiającą prawdziwe życie Koreanek w różnym wieku. Zachęcam przede wszystkim panie do poznania problemów, z którymi same się spotykają i poznania różnic między Polkami, a Koreankami. Myślę, że większość z nas doceni nadane nam kiedyś prawa i nigdy nie pozwoli zepchnąć się do roli bezwolnych żon, a w sprawach istotnych podejmowania decyzji za nas bez nas.




