Najnowsza książka młodego polskiego pisarza kryminałów i książek obyczajowych Jakuba Bączykowskiego nosi znaczący tytuł „Chcę dla ciebie jak najlepiej”. W powieści autor przedstawia skomplikowane relacje rodzinne w oparciu o życie samotnej matki wychowującej dziecko. Akcja książki rozgrywa się w Nowej Soli i Poznaniu w latach PRL-u.
Do istotnych problemów, jakie zostały poruszone, należą: posługiwanie się szantażem emocjonalnym, wzbudzanie poczucia winy, odkładanie informacji o tożsamości ojca, strach przed samotnością, zerwanie kontaktów z najlepszą przyjaciółką, zwodzenie poznanego mężczyzny pragnącego stałego związku, nieliczenie się z uczuciami partnera pozostającego w związku z synem.
W Nowej Soli muzycznie uzdolnioną Łucję wychowuje po śmierci ojca matka, znana dziennikarka i zagorzała katoliczka. Widmo skandalu i nadszarpnięcie autorytetu Franciszki zmusza ją do wysłania córki do Poznania. Dziewiętnastolatka wynajmuje kawalerkę, rodzi syna Maksymiliana i przysięga sobie, że będzie lepszą matką niż jej własna. W Poznaniu pomaga Łucji ciotka Hanna, która zatrudnia ją w swoim zakładzie krawieckim. Zastępuje Łucji matkę i można powiedzieć, że Łucja wiele jej zawdzięcza. Mimo nienajlepszych relacji z córką, Franciszka regularnie odwiedza wnuka, z którym później łączy ją pewna tajemnica.
Jak potoczą się losy Zofii i Maksa?
Czy naprawdę Łucja stała się lepszą matkę niż była Franciszka? Napisaną przez Jakuba Bączykowskiego książkę oceniam dobrze, ponieważ poruszyła bardzo ważną kwestię wychowywania dziecka. Łucja wobec Maksa popełniła karygodny błąd, wbijając mu do głowy: „Zawsze będę z tobą, mamy tylko siebie”. Nie potrafiła po raz drugi przeciąć pępowiny łączącej ją z synem, przez co zniszczyła jego i swoje życie. Nie zrozumiała, że dziecka nie wychowuje się dla siebie, tylko dla niego, nawet kosztem swojej samotności. Po prostu trzeba pozwolić mu żyć tak, jak chce i pomyśleć, jak będzie wyglądało jego życie, gdy rodziców już zabraknie.
Autorka: Elżbieta Szafruga




