To spotkanie przekroczyło oczekiwania nawet najbardziej wymagających słuchaczy i wybrednych uczestników. Scena Miejskiego Ośrodka Kultury w Łazach została dosłownie opanowana przez człowieka pełnego pasji, energii, humoru, historii, oraz niesamowitych opowieści z najdalszych i tych nieco bliższych zakątków globu. Jak się okazało cały świat można zmieścić w jednym wieczorze, a rozmowa może nie mieć granic! Przekonali się o tym uczestnicy spotkania o tytule „Granice świata” z Jarosławem Kretem, które zostało zorganizowane przez Bibliotekę Publiczną Miasta i Gminy w Łazach 6 października w ramach projektu „Na granicy faktów” dofinansowanego przez Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego w ramach programu Partnerstwo dla książki 2026. Dziennikarz, podróżnik, fotograf i prezenter pogody zabrał publiczność w podróż przez różne kontynenty i kultury, dzieląc się doświadczeniami zebranymi podczas wieloletnich wypraw. Było tam miejsce na ciekawostki, anegdoty, fotografie i historie, które trudno znaleźć w zwykłym przewodniku. Spotkanie sprawnie poprowadził Marcin Michrowski – dziennikarz dobrze już znany naszej lokalnej publiczności.
Jarosław Kret od lat kojarzony jest przede wszystkim z telewizyjnymi prognozami pogody. I choć nasze spotkanie zaczęło się od klasycznego pytania: „Jaka będzie pogoda?”, to w trakcie wieczoru nasz gość pokazał się z zupełnie nowej strony, udowadniając, że meteorologia to zaledwie ułamek jego wszechstronnej działalności. Opowiadał o swoich studiach (których kierunków było wiele: filologia klasyczna, egiptologia, afrykanistyka, stosunki międzykulturowe), początkach pracy dziennikarskiej, fotografii oraz licznych wyprawach, które pozwoliły mu spojrzeć na świat z różnych perspektyw. Wśród wspominanych miejsc znalazły się między innymi Egipt, Madagaskar, Mauritius i Gujana Francuska. Szczególne miejsce w jego opowieściach zajęły Indie – kraj pełen kontrastów, różnorodności i tradycji, który w znaczący sposób zawładnął jego sercem. Podróżnik zwracał uwagę zarówno na problemy społeczne i ogromne nierówności, jak i na bogactwo indyjskiej kultury, historii, przyrody oraz sztuki. Dzięki barwnym opisom słuchacze mogli choć na chwilę poczuć atmosferę zatłoczonych ulic, egzotycznych targów i miejsc, w których codzienność wygląda zupełnie inaczej niż w Europie.
Podróże Jarosława Kreta znalazły swoje miejsce również w jego twórczości literackiej i wydawniczej. Jest autorem książek podróżniczych, w których dzieli się nie tylko wiedzą o odwiedzanych krajach, ale przede wszystkim własnymi obserwacjami, spotkaniami i doświadczeniami. Jego publikacje, w tym także albumy, nie są typowymi przewodnikami – to raczej zaproszenie do poznawania świata z bliska, z jego kolorami, zapachami, kontrastami i ludźmi. Jak sam podkreśla, zależy mu na tym, by wiedzę przekazywać w sposób prosty i przystępny, a czytelnika (czy słuchacza) przede wszystkim zaciekawić światem i zachęcić go do jego odkrywania.
Nie zabrakło również historii związanych z telewizją, do której nasz gość – jak sam wspominał – dostał się „na ładne oczy”. Bo to właśnie one, pomimo wady wymowy i zaliczanych „kogutów”, ostatecznie zaważyły na decyzji przełożonego. Z charakterystycznym poczuciem humoru wspominał telewizyjne perypetie oraz sytuacje, które towarzyszyły mu podczas pracy w mediach. Wspominał także początki pracy w polskiej wersji magazynu „National Geographic”. Ta praca była dla Jarosława Kreta kolejnym ważnym etapem jego podróżniczej drogi. To właśnie wtedy zaczął mocniej dostrzegać, że świat można opowiadać na wiele różnych sposobów – w zależności od kraju, jego historii i perspektywy. Zauważał choćby różnicę między polskim spojrzeniem na świat – kraju, który sam nie posiadał kolonii, a przez wieki doświadczał obcej dominacji – a sposobem, w jaki o świecie opowiadają np. Amerykanie. Ich narracja częściej opiera się na stawianiu wyraźnych tez i budowaniu własnej interpretacji rzeczywistości. To doświadczenie uświadomiło mu, że nie ma jednej, uniwersalnej opowieści o świecie – są różne punkty widzenia, a każdy z nich warto poznać.
Publiczność usłyszała również opowieść o obserwowaniu startu rakiety kosmicznej w Gujanie Francuskiej. To wydarzenie, przedstawione z dużą emfazą, stało się jednym z najbardziej emocjonujących momentów spotkania. Jarosław Kret opowiadał o tym z tak gigantyczną pasją, że ta część wydarzenia błyskawicznie porwała publiczność. Choć widzowie nie mogli zobaczyć tego widowiska na własne oczy, dzięki dynamicznym i niezwykle barwnym opisom dziennikarza każdy na sali potrafił wyobrazić sobie potęgę tego momentu. Co ciekawe, podróżnik celowo zrezygnował z pokazywania zdjęć z tego momentu. Jak sam przekonywał – fotografia czy film w tym wypadku całkowicie spłycają tak potężne zjawisko i w żadnym stopniu nie oddają jego autentycznej niezwykłości. Choć materiałów filmowych i zdjęciowych podczas całego wieczoru nie zabrakło. Była niespodzianka w postaci filmu z Madagaskaru, który dopełnił podróżniczą atmosferę wieczoru. Prezentacja odległych zakątków świata szybko przerodziła się jednak w głębszą rozmowę o ciekawości, otwartości i potrzebie nieustannego poznawania. A przede wszystkim zachwytu! Gość biblioteki pokazał, że świat można odkrywać na wiele sposobów, ale także się nim zachwycać.
Całe wydarzenie doskonale wpisało się w założenia projektu „Na granicy faktów”, pokazując, że o świecie można opowiadać na wiele sposobów. Gość biblioteki nie tylko zabrał uczestników w podróż przez różne kontynenty i kultury, ale również odsłonił kulisy swojej pracy dziennikarskiej, reporterskiej i podróżniczej. Szczególnie interesująca była refleksja nad tym, jak różne kraje i środowiska opowiadają o tych samych wydarzeniach oraz jak łatwo jedna rzeczywistość może zostać przedstawiona na wiele różnych sposobów. Podróżowanie w opowieści Jarosława Kreta nie sprowadza się bowiem do odwiedzania kolejnych miejsc. To przede wszystkim spotkania, poznawanie innych kultur, konfrontowanie własnych wyobrażeń z rzeczywistością i próba zrozumienia świata, który nie zawsze wygląda tak, jak przedstawiają go media. Te swoiste „Granice świata” przypomniały także, że odpowiedzialne opowiadanie o rzeczywistości wymaga czegoś więcej niż samego dostępu do informacji. Potrzebne są dociekliwość, umiejętność zadawania pytań, sprawdzania źródeł, ale także niezbędny jest talent do opowiadania! A tego Jarosławowi Kretowi odmówić po prostu nie sposób. Wydarzenie miało charakter otwarty i zgromadziło blisko stu mieszkańców zainteresowanych podróżami, literaturą oraz poznawaniem świata. Była to kolejna okazja do pokazania, że Biblioteka i scena Miejskiego Ośrodka Kultury mogą stać się przestrzenią nie tylko spotkania z książką, ale także spotkania z drugim człowiekiem i jego doświadczeniem.
Fotografie: Dariusz Farbicki
Dofinansowano ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego pochodzących z Funduszu Promocji Kultury




